(krótkie teksty różnego rodzaju) Portal randkowy

„Portal randkowy” to ni komentarz o społeczności, która skupia się portalów randkowych właśnie, ni to krótka opowieść o poszukiwaniu tej jedynej z lekko zarysowanym wątkiem kryminalnym.

Tekst został opublikowany 17 września 2018 roku na łamach portalu SZORTAL.

Zapraszam do czytania,
Aleksander „graf zer0” Janus.

pseudo-recenzja czytnika Booken Cybook Muse Frontlight


(Informuję, iż pseudo-recenzja została napisana z perspektywy zwyczajnego użytkownika, któremu przede wszystkim zależy na wygodnym czytaniu. Dlatego wybaczcie brak opisu wszystkich bajerów, których po prostu nie sprawdzałem. Polecam też traktować tę pseudo-recenzję jako coś w stylu przemyśleń)

cyberpunkowe przemyślenia #1 czy e-booki to czytelnicza przyszłość?


Zdarzyło mi się raz, że chciałem pożyczyć „kilka” książek od mojej byłej dziewczyny. Skończyło się na tym, że w torbie podróżnej znalazło się ponad trzydzieści różnych pozycji (niech żyje brak zdecydowania!). Dodajcie do tego ciuchy na cały tydzień i wyjdzie Wam całkiem niezły ciężar do dźwigania. Sam chciałem. Tamta sytuacja dała mi dużo do myślenia. Zainteresowałem się czytnikami e-booków; wizja posiadania wszystkich książek w jednym małym urządzeniu była bardzo kusząca. Tak bardzo kusząca, że w końcu kupiłem mój pierwszy czytnik i używam go od paru lat (szykuję też pseudo-recenzję właśnie tego modelu).

(wspomnienia Vincenta) Perfekcyjny przyjaciel

Od jakiegoś czasu gram na pewnej fabularnej grze o nazwie „Toril”. Ktokolwiek kojarzy sesje RPG albo internetowe RP, ten powinien wiedzieć/kojarzyć, z czym to się je. Tworzymy postać, określamy jej płeć, wiek, wygląd, osobowość et cetera, a potem odgrywamy. Jako że człowiek po pewnym czasie przywiązuje się do alter-ego, zaczyna rozbudowywać jego historię, opisując sytuacje z przeszłości, związki, relacje z rodziną i tym podobne. Tego właśnie efektem jest „Perfekcyjny przyjaciel”, krótki tekst o tym, co wydarzyło się w życiu mojej postaci, Vincenta.
Zapraszam do czytania,
graf zer0.

(cyberpunk) wszystko zaczyna się w barach

Tekst został sprawdzony przez Davina Baine.



Zarys fabularny: Niektórzy za odpowiednią cenę potrafią zrobić praktycznie wszystko. Damon jest jedną z takich osób: pewny siebie, czasem sarkastyczny dupek. Ryzyko takiego życia jest podwójne: raz, że cel może dokopać tobie, a nie ty jemu, dwa, zleceniodawca może cię oszukać i zamiast z zapłatą, spotkasz się z pięścią jego ochroniarza.

Tylko co w sytuacji, kiedy twoimi usługami zainteresuje się ktoś znacznie większy niż podrzędny dealer dragów?



Moja pierwsza próba napisania czegoś cyberpunkowego. Tekst powstał jakoś w roku 2013, kiedy jeszcze nie do końca rozumiałem tego konkretnego gatunku (nie, żeby dzisiaj było inaczej) i przetrwał ten czas w praktycznie niezmienionej formie. Owszem,  przeszedł przez nieprofesjonalną korektę et cetera, ale fabuła i tak dalej pozostały takie same. Więcej elementów „punk” niż „cyber”, ot, wyszedł mi tekst przepełniony akcją, silnie inspirowany twórczością Zambocha. Czasem nieświadomie, czasem świadomie.

„Wszystko zaczyna się w barach” powstał jako samodzielny tekst. Dopiero po podzieleniu się nim z moimi ówczesnymi czytelnikami postanowiłem napisać drugą, znacznie dłuższą część. Tyle że „dwójka” nie jest jeszcze gotowa i będzie musiała poczekać trochę na publikację.
Jestem ciekawy, czy ktoś zobaczy, do czego nawiązuje tytuł.

Czego można się spodziewać?
Być może ciężkiego, brutalnego klimatu, bohatera ze specyficznym poczuciem humoru, sporo akcji i mało typowych dla cyberpunku rozmyślań o człowieku. Mordobicia, intrygi, miejscowej mafii, dragów i cyberwszczepów.
Przyznam szczerze, że mam sentyment do tego tekstu. W końcu to mój „pierwszy raz”.